Pokochać swoje ciało, nawet jeśli nie jest idealne

Nie idealne jest OK!

W dzisiejszych czasach, żyjemy w dwóch światach- tym realnym i tym internetowym, z tym, że ten drugi coraz bardziej wciąga nas w swe sidła. Internet to medium bardzo przydatne i zarazem bardzo szkodliwe. Pierwsze co nasuwa się przeciętnemu człowiekowi na myśl to pewnie pedofilia, oszustwa, wyłudzenia- otóż nie, to nie są najpowszechniejsze problemy, nie dotyczą nas wszystkich. Media mają na nas ogromny wpływ, zaczynając od kolorowych czasopism przez ulubiony serial, na Instagramie i Facebooku kończąc. Promują i powielają często nieosiągalne dla przeciętnego człowieka kanony piękna i schematy idealnego, szczęśliwego życia. Jak nie popaść w pułapkę przygotowaną przez mass media?

Nikt nie jest idealny- to może zabrzmieć banalnie, ale to najszczersza prawda- tak jest i tak będzie. Przeglądając social media trzeba o tym pamiętać. Celebryci, modelki, czy nawet nasi znajomi, pokazują się nam z najlepszej strony, często naginając rzeczywistość filtrami na zdjęciach, czy fałszywym obrazem siebie w postach. w internecie możesz napisać wszystko, możesz stworzyć swoje alter ego- obcy odbiorcy tego nie zweryfikują, a niekiedy nawet i bliscy. Nie ma co porównywać się do czegoś co jest nieprawdziwe.

Każdy ma jakieś mankamenty, czy to figura, czy charakter. Droga do szczęścia jest drogą akceptacji samego siebie. Akceptacja zaczyna się od małych kroków, to długotrwały proces.. Kiedy już uświadomisz sobie, że to, czym jesteś bombardowana przez social media nie może być wyznacznikiem szczęścia dla kogokolwiek- pierwszy krok jest już za tobą, jesteś krytycznym odbiorcą, którego nie da się nabrać na nieskazitelne twarze modelek po n-tej operacji i photoshopie.

Drugim krokiem będzie bycie dla siebie wdzięcznym. Traktuj swoje ciało jak przyjaciółkę, zawdzięczasz mu bardzo wiele, to dzięki niemu możesz wykonywać wszystkie czynności, spełniać się zawodowo, prywatnie. Zaopiekuj się nim, wsłuchaj się w jego potrzeby, podążaj za wewnętrznym głosem, a nie za kolejnym fit- poradnikiem od znanej sportsmenki. Każde ciało zasługuje na pokochanie, ale każde jest inne i ma odmienne potrzeby.

Ruch to zdrowie, ale żeby wpływał na twoje samopoczucie pozytywnie, a jego uprawianie było regularne, musi być przede wszystkim dla ciebie przyjemnością. Wybierz taką aktywność jaką daje ci pozytywną energię, taką którą uprawiasz dla przyjemności, nie dla efektu! Kształtowanie sylwetki to tylko efekt uboczny ruchu. Próbuj wszystkiego- spacer, taniec przy ulubionej muzyce, pływanie, czy rolki z przyjaciółką, a może siłownia? Ważne jest to, abyś nie traktowała ruchu jako konieczność, tylko jako formę miłego spędzenia czasu. To ma być czas dla ciebie i twojego ciała, które na pewno odwdzięczy ci się za taką opiekę.

Wskazane wcześniej social media jako sprawca naszych kompleksów, może też okazać się narzędziem, dzięki któremu pokochamy swoje nieidealne ciało. Na instagramie pod hashtagiem #bodypositive znajdziesz mnóstwo inspirujących kobiet i mężczyzn, którzy pokazują swoją naturalną stronę, pokazując innym różnorodność naszych ciał, ucząc jak je zaakceptować. Może zamiast zaobserwować kolejną stronę z fit przepisami i modelkami na fashion Week, czas na zmianę wall’a?

Kiedy kogoś kochasz, dbasz o niego- tak samo jest z ciałem. Ruch to jedno, drugim gestem który możesz uczynić dla swojego ciała jest pielęgnacja. Znajdź czas na swój mały rytuał piękna. Kąpiel z olejkiem i mocą bąbelków oraz ulubiona książka pomogą ci się wyciszyć, a twoim mięśniom dadzą odprężenie. Może wolisz masaż wykonany przez partnera/rkę? Cotygodniowy rytuał pozwoli ukoić twoje nerwy i ciało.

Pokochaj swoje nieidealne ciało! Nie ma takiego drugiego. Każde jest niepowtarzalne i jeżeli dasz mu trochę miłości, będziesz mogła dać z siebie więcej. Człowiek to dwie sfery- duchowa i cielesna. O obydwie trzeba dbać, uzupełniają się wzajemnie. Pamiętaj, nie porównuj się z innymi, nie szukaj wyidealizowanych wzorców, bo po co? Doceń siebie, uwierz w siebie i podbijaj świat! Nieidealność jest wpisana w naturę człowieka a nic co ludzkie nie jest mi obce, jak głosi starożytna maksyma. Kiedy zaakceptujesz i pokochasz swoje ciało, zobaczysz, że to droga do szczęścia!